Śmieszne pieniądze: dlaczego Bitcoin to oszustwo

Śmieszne pieniądze: dlaczego Bitcoin to oszustwo
Category: Konto Bankowe
16 marca 2021

Historia waluty internetowej to z jednej strony science fiction, z jednej strony libertariański mokry sen.

W 2009 roku Satoshi Nakomoto (prawdopodobnie prawdziwa osoba, prawdopodobnie pseudonim jednego lub więcej hakerów) wynalazł Bitcoin, pierwszą walutę peer-to-peer. Bitcoin, który działa na tych samych zasadach, co sieć Bittorrent, której możesz używać do pobierania filmów i muzyki, nie jest pierwszą walutą online. Linden Dollars, jednostka wymiany w Second Life, są przedmiotem szerokiego obrotu i regulowane przez producenta gier, Linden Lab. Innowacja Nakomoto polegała na wykorzystaniu skomplikowanych matematycznie technik kryptograficznych do stworzenia środka wymiany, który nie wymaga centralnego organu ani fizycznej namacalności (jak złoto), aby odstraszyć fałszerzy i regulować podaż pieniądza.

Za każdym razem, gdy bitcoiny zmieniają właściciela, dzieje się również historia transakcji zakodowana w ciągu znaków. Ta „wartość skrótu” lub skrót może zostać zdekodowany przez każdego, kto ma wystarczającą moc komputera i czas, aby poświęcić ten wysiłek. Podczas wymiany bitcoinów do sieci użytkowników jest wysyłany skrót, uczestnik dekoduje historię transakcji, a inni użytkownicy szybko potwierdzają, że ich historia jest dokładna. (Dekodery otrzymują nagrodę w wysokości 50 bitcoinów za swoją pracę). Dzieje się to mniej więcej raz na 10 minut. Każdy, kto posiada walutę, zgadza się, kto jest właścicielem, co zapewnia, że ​​ludzie nie mogą kopiować i wklejać swojej drogi do milionów ani oszukiwać innych użytkowników bez zgody całej sieci na to.

Innymi słowy, Bitcoin to nie tylko waluta, to ogromny eksperyment zaufania grupowego. Jest to także wskazówka dotycząca systemu finansowego, który ma nadejść, a ostatecznie oszustwo.

Prawdopodobnie słyszałeś o cyfrowej gotówce po nagłych zmianach wartości. Kilka tygodni temu wartość bitcoina spadła na krótko do minus ośmiu centów w stosunku do dolara, gdy hakerzy rozbili giełdy i cyfrowo splądrowali elektroniczne portfele na kwotę 9 milionów dolarów. Pojedyncza ofiara twierdzi, że hakerzy uciekli z około 25 000 jego bitcoinów, wartych, co absurdalne, około 375 000 dolarów przy obecnym kursie wymiany dolara do bitcoina.

To szalona kwota pieniędzy, którą ukradł ktoś, kto kopiuje plik z dysku twardego. A to dopiero początek tego, co dzieje się w świecie Bitcoin, który łączy w sobie wystarczającą liczbę hakerów, maniaków polityki pieniężnej i tajemniczych japońskich korporacji, aby zamieścić powieść Neala Stephensona.

Bitcoin to spełnienie marzeń libertarianina: stale rosnąca podaż pieniądza bez przeszkadzania przez państwo słodkiej mechanice rynku. Pieniądze przechodzą z rąk do rąk bez opłat transakcyjnych dla korporacji lub śledzenia przez rząd. Dlatego najbardziej zagorzałymi zwolennikami Bitcoina są ludzie tacy jak zwolennicy złotego standardu i zagorzali zwolennicy Wikileaks. Wraz ze wzrostem zainteresowania walutą inwestorzy znający się na technologii wskoczyli do tego miksu, spekulując bitcoinami i zarabiając w miarę wzrostu popytu; pierwsi użytkownicy osiągnęli zwroty sięgające 1000 lub 2000 procent.

W Internecie kręci się prawie 7 milionów bitcoinów o wartości ponad 100 milionów dolarów. Czy powinieneś wskoczyć do basenu? Nie polecałbym tego.

Jak dotąd za bitcoiny nie można kupić niczego, czego nie można by było łatwiej kupić gotówką lub kartą kredytową. Pomimo plotek, że Bitcoin tworzy online Hamsterdam, gdzie anonimowi użytkownicy mogliby sprzedawać narkotyki, a lord wie co jeszcze, Bitcoin nie jest tak naprawdę anonimowy, chyba że podejmujesz już stosunkowo zaawansowane kroki w zakresie zachowania anonimowości. Nawet wtedy kryminalistyka internetowa prawdopodobnie może Cię wyśledzić.

Bardziej problematycznie, ekonomia nie do końca działa. Waluty są najbardziej wartościowe, gdy wiele osób ufa i często z nich korzysta. Ale PayPal odmówił zamiany bitcoinów na gotówkę, a główne giełdy, takie jak MtGox, padły ofiarą hakerów. Waluta, której nie można zamienić na nic innego, nie jest nic warta.

Ale największym problemem jest to, że pomimo swojego anarchistycznego projektu, system stwarza ogromną szansę dla dużych ryb, aby wykorzystać potencjał internetu. Ben Laurie finanso, szanowany ekspert ds. Bezpieczeństwa w sieci i kryptograf, przedstawia przekonujący argument, że Bitcoin nie zadziała, ponieważ daje tak ogromną przewagę ludziom, którzy mogą wykorzystać największą moc obliczeniową do rozliczania transakcji. „Chodzi mi o to, że jest to miłe dla pierwszych użytkowników, o ile pojawiają się nowe frajery” – podsumowuje. „Ale na dłuższą metę to bezcelowe marnowanie rzeczy, których nigdy nie odzyskamy”.

Najbardziej niepokojąca jest możliwość zmowy: jeśli jakakolwiek pojedyncza osoba lub grupa kontroluje większość mocy obliczeniowej w sieci, może przepisać transakcje tak, aby zabrać Twoje pieniądze. Bitcoin opiera się na rozwoju sieci, aby przewyższyć zdolność dowolnego pojedynczego węzła do kontrolowania większości mocy obliczeniowej, ale jeden kolektyw wydobywczy, deepbit, rozlicza obecnie ponad jedną trzecią wszystkich transakcji. Już teraz hakerzy używali botnetów, sieci komputerowych online, aby zwiększyć swoją zdolność do przetwarzania transakcji i wydobywania bitcoinów.

Ta dynamika sprawia, że ​​oglądanie Bitcoin jest bardzo podobne do oglądania historii monetarnej w przód. Timothy B. Lee, dziennikarz techniczny, kreśli przekonujący scenariusz, w którym węzły Bitcoin łączą się, aby przejąć kontrolę nad siecią, stając się odpowiednikiem banków internetowych, ponieważ świadczą usługi transakcyjne wszystkim innym. A jeśli te banki zbierają się razem, aby regulować podaż pieniądza, cóż, stamtąd pochodzą banki centralne.

Ostatecznie wszystkie pieniądze opierają się na zaufaniu. Poza ludźmi, którzy wolą opierać wartość swoich aktywów na ciężkiej pracy rosyjskich górników, większość Amerykanów ufa dolarom, ponieważ mamy poczucie, że rząd USA nigdzie się nie wybiera i jest przed nami w pewnym stopniu odpowiedzialny. Trudno ufać systemowi pieniężnemu stworzonemu i zarządzanemu przez anonimowych hakerów, którzy nie odpowiadają przed nikim.

Bitcoin nadal daje wgląd w przyszłość, w której dolar jest zdigitalizowany: koniec z marnowaniem pieniędzy na drukowanie papieru i monet, a zamiast stymulować gospodarkę poprzez przekazywanie bankom datków, rząd może po prostu pobrać pieniądze na Twoją kartę gotówkową w USA. Ale nie będziemy chcieli scedować kontroli nad naszą przyszłą walutą na szukające zysku firmy finansowe (główną zaletą Bitcoinów jest dziś ich bezpłatna wymiana) lub dać rządowi więcej możliwości śledzenia naszych zakupów niż za pomocą gotówki. Będziemy potrzebować zdecentralizowanego systemu pieniężnego peer-to-peer, który łączy zalety Bitcoina z siłą nabywczą dolara.

Zakładając oczywiście, że dolar ma jakąkolwiek siłę nabywczą, zanim będziemy chcieli go zdigitalizować.

We use cookies to provide you with the best possible experience. By continuing, we will assume that you agree to our cookie policy